Fotografia w służbie budżetu

Wraca nieustająco pomysł, by rozwiązać problem fotoradarów. Jaki problem może być z fotoradarami? Taki, że nie zapewniają należnych wpływów do budżetu. Stąd najnowsza odsłona starych pomysłów, by odebrać ostatecznie strażom miejskim/gminnym prawo do korzystania z fotoradaru, na rzecz Policji. ITD przejmuje już w tym roku pilnowanie czerwonego światła, co dotychczas było w domenie straży. Do 350 fotoradarów dołączą kolejne, pomiary odcinkowe i fotoradary ujawniające tylko (!) fakt przejazdu na czerwonym świetle. I najważniejsze, czyli karanie ma nastąpić w trybie administracyjnym.

Je m'en branle de Charlie Hebdo

Je suis Charlie. Kartki z takimi napisami dzierżą osoby „ze świecznika”, by pokazać jedność... Właśnie, z kim? Ewidentnie z redakcją pisma. Pisma, które swoim celem uczyniła wulgarne, obrzydliwe dowcipy z religii. Tych głównych, oczywiście. Pisma wydawanego w państwie, w którym za publiczne stwierdzenie, że normalna rodzina składa się z mężczyzny i kobiety dostaje się wyrok skazujący. Bo to obraża jakieś mniejszości.

Propaganda czy głupota?

Jak ujawnił wczoraj RMF24, "Dziennikarze niemieckiego "Spiegla" i holenderskiego "Algemeen Dagblad," wspomagani przez międzynarodowe fora śledcze Correctiv i Bellingcat, zrekonstruowali na podstawie informacji dostępnych w internecie oraz rozmów z naocznymi świadkami trasę przemarszu rosyjskiej 53 brygady przeciwlotniczej."

I zastanawiam się znowu, kto tu z kogo robi idiotę?

Jeszcze parę fotek

Fotoreportaż z HaHa 2012.

Jak co roku odbyło się Ha Ha . FT nie stwierdzono.

Dwie strony tego samego medalu

Zarzuca mi się, że opluwam PFTA, judzę, szydzę i ogólnie przeszkadzam w osiągnięciu świetlanej przyszłości. Cóż, może tak wygląda jedna strona tego medalu. Jaki jest jego rewers? Przez dwa lata nie dotykałem tematu PFTA. Jak wspominałem, położyłem kreskę na towarzystwie wzajemnej adoracji, miłośnikach cepeliowych pucharków i wyznawców racji jednego wodza. Byłoby tak i dzisiaj, gdyby Wemar nie zaczął czepiać się ludzi. Jako, że czepiał się w moim kontekście, zwrócił moją uwagę na PFTA.

Kupą Panowie, kupy nikt nie ruszy!

Przekształcanie „starego” PFTA w „nowe” dostarcza mi niecodziennej rozrywki. Owszem, jak pisałem poprzednio, nie interesuje mnie to, co z PFTA będzie się działo. Jednak mam rzadką okazję z bliska obserwować pewne społeczne zjawiska. Nie byłbym sobą, gdybym z tej okazji nie skorzystał. No i nie będę ukrywał, trochę prywatnej satysfakcji również z tego mam, gdy potwierdzają się tezy, które stawiałem lata temu. Co prawda wolałbym, żeby się nie potwierdziły, ale skoro tak... to czemu nie?

Podejrzane za nasypem

Góra urodziła mysz

Ostatnie (sprzed lat, znaczy się) przepychanki Airguns.pl vs. iweb, mmajstruk vs. wemar, zakończyły się salomonowym rozwiązaniem: wy odstosunkowujecie się od nas, my odstosunkowujemy się od was. Na Airguns.pl zapomniano co to iweb, wemar czy inne pefty, tam zapomniano o nas. Układ prosty i stabilny, przynajmniej przez kilka lat. Jakie więc było moje zdumienie, gdy na iwebie wemar pozwolił sobie na wywoływanie duchów z przeszłości. Zaraz, zaraz, zacząłem gorączkowo myśleć, czy ja coś ostatnio narozrabiałem? Niby owszem, ma człowiek coś tam na sumieniu, ale jakoś nijak się to do iwebu, pefty czy wemara nie ma. Więc o co, do diabła, chodzi?

Tropy...

Gdybyśmy nie wiedzieli, że istnieje chleb to można by się było dowiedzieć o nim na przykład po okruszkach.

Powered by Drupal - Design by artinet