Hun

Tanie wino czyli mini-max

Dlaczego tanie wino jest dobre - bo jest dobre i tanie.
Ciągle szukam taniego i dobrego śrutu. Nie jestem zawodnikiem, ale rekreacjonistą i czasem jak mnie najdzie ochota i przy okazji mam gości to dwie paczki śrutu można "zniszczyć" za jednym zasiadem.
Minimum słów i maksimum zdjęć.

Poniżej zdjęcie rodzinne testowanych śrutów:

Źle się dzieje w państwie duńskim.....

Wiatrówki są dla mnie źródłem zabawy i rekreacji. Zawodniczo nie strzelam, zatem sprzęt miał być w miarę celny i w miarę tani. W teście taniości taniości (Epopeja chińska w czterech aktach) okazało się, że śrutem tym "w miarę i na miarę" będzie słowacki śrut KTK. Tak też i było do czasu.....
Ostatnią partię słowackiego śrutu przeklinam. Może jakość się popsuła a może po prostu ktoś się podszywa pod producenta. Pudełka są prawie identyczne, ale ten "nowy" nie ma w nazwie KTK,a tylko "DIABOLO". Niestety nie ma opakowania z poprzednich partii, a to nowe prezentuje się tak:

coś z niczego....

.... czyli jak zrobić kulochwyt ze skrzynki bezpiecznikowej.

jak zwyciężyć?

 

Jeśli chcesz zakończyć wojnę musisz dać wrogowi szansę aby się z tobą zaprzyjaźnił.
Jeśli tego nie uczynisz wtedy wojna dąży do rozstrzygnięcia „kto kogo” i nie ma innej alternatywy. Zatem wojna musi się kończyć albo pojednaniem z wrogiem, albo jego zniszczeniem. Jedna ze stron musi być całkowicie unicestwiona. W takiej wojnie nie są ważne argumenty racji, ale argumenty siły. Wygrany nie musi mieć racji i tak pozostając sam na polu nie będzie poddawany ocenie. Któż bowiem go oceni? Historia? Historia będzie jutro, zwycięstwo jest dziś. W pierwszym zaś przypadku (pojednania) musimy zadać sobie pytanie o to czy „zaprzyjaźniony” wróg nie ma choć trochę racji? Jeśli ją ma choć w części, to my nie we wszystkim. Jaki jest wróg i jacy jesteśmy my? – na początek nie oczekujmy odpowiedzi. Na początek zacznijmy się choć zastanawiać aby uniknąć rozwiązań „kto kogo”. Dlaczego? Nawet jak zwyciężymy w wojnie "kto kogo"  to nasze osłabienie zwycięstwem da szansę pokonać wszystkich najsłabszemu w okolicy.

 

Zarządzenie Pana na włościach.

Młodzi stali pod drzewem i słuchali co trybun w wiosce głosił.
Ja, z woli Cesarza, Murgrabia, Pan tej ziemi, etc, etc, zarządzam co następuje:
-         dzidy, miecza, noża, ani innej broni mieć nie będziesz, jako ja nie zezwolę
-         procy do ubijstwa wszelkiej gadziny nie użyjesz, poza zakonem cechu tropicieli
-         proc małych możesz mieć i ćwiczyć umiejętności wedle potrzeby, ale bacz byś komu szkody nie urządził
-         proc dużych możesz mieć i ćwiczyć umiejętności wedle potrzeby, ale starszyzna wioski wiedzą o owych procach mieć musi
-         jakbyś starszyzny wiadomości nie dał w dyby pójdziesz i srebrem płacić będziesz
-         jakbyś szkodę procą urządził, w loch pójdziesz i srebrem płacić będziesz
-         łodzi żadnej, ni czółna, ni tratwy bez zgody budować nie będziesz
-         każda łódź, czółno, tratwa, nawet dla uciech dziatek budowana, wypalony znak mieć musi
-         jakbyś znaku nie miał i łódź albo czółno albo tratwę przedał albo dał albo mienił albo nią wypłyną srebrem płacić będziesz
-         każden praw ma pachołków zawiadomić jakby inny proc dużą miał albo łódź bez znaku palonego miał a praw potrójnie będzie
 
Amen

 

teatrum życia

Gdy podniesie się kurtyna i na scenie stoi samotny mężczyzna nikt z publiczności nie wychodzi. Wszyscy siedzą i czekają. Wiedzą, że cos się zdarzy. Wiedzą, że w jego życiu pojawi się ktoś ważny i stanie się coś ważnego.

Z bajek Attyli - czyli rekreacjonista nie leniwiec

Czy rekreacja jest gorszą formą zabawy od zawodów czy też lepszą? Może jednak inną? Może..... jak wiadomo to nie morze, ale morsko porównam sokratejskim zapytaniem:

- jeśli przepłynę Atlantyk jachtem w 3 tygodnie a nie pięć dni

- jeśli "bujam" się na wodzie i nie wyprzedzam innych jachtów

- jeśli jadąc rowerem w Bieszczady "nie liczę godzin i dni" (to już niemoże)

to jestem leniwiec-rekreacjonista,  tylko leniwiec czy też tylko rekreacjonista? A może jestem uboższy?

Powered by Drupal - Design by artinet