apage satana

Kataryniarz...

Stała się rzecz niezwykła. Na nasze podwórko przyszedł kataryniarz. Skąd wiem, że to kataryniarz? Mama mi powiedziała. Wcześniej nie wiedziałem. Ale zapytałem i mi powiedziała

Źródło...

Siedzieliśmy razu pewnego nad rzeczką. Kazio z Filoną, Tomek, ten duży, i ja. Siedzieliśmy bo fajnie jest nad rzeczką.

Burza...

Wybieraliśmy się nad rzeczkę. Ryb nałapać. Pogoda był piękna. Nawet Tomek, ten duzy, mówił, że w radiu mowili że będzie ładnie. No to wybraliśmy się.

Piękno...

Głupi Kazio się zakochał! Nie ma w tym nic dziwnego. Upłynęło już tyle czasu że mu wolno.

Barany...

Barany to sa bardzo sympatyczne zwierzęta. Mięciutkie w dotyku. Spokojne. Nie agresywne. Żyją stadnie. Są bardzo podobne w tym względzie do mrówek. Ale są też bardzo inne z inne powodu.

Lalki...

Byliśmy wczoraj w teatrze. Ale nie w takim teatrze dla dorosłych ale dla dzieci. Występowały tam lalki. Dorośli byli również. Oni sterowali lalkami.

Balony...

Balony są różne. Duże i małe. Mądre i głupie. Różnego kształu.

Lustro...

Świat w lustrze wygląda tak samo jak nasz świat. Wygląda tak samo tylko, że jest jego odbiciem.

Buty...

Każdy ma jakieś buty. Małe dzieci - malutkie i mięciutkie. Starsze dzieciaki mają większe na grubszej podeszwie. A dorośli mają buty dorosłe. Niektórzy mają nawet po kilka par butów w zależności od tego do czego potrzebują.

Przeprowadzka...

Koledzy też się zmartwili. Ale oni z innego podwodu. Myśleli że jadę do innego miasta. Niepotrzebnie. Przeprowadzałem się do bloku w którym mieszkali oni. No i teraz będziemy mieli bliżej do siebie. To fajnie. Choć dalej do podwórka. Lepiej jednak mieć bliżej do siebie niż do podwórka choćby i najfajniejszego.

Powered by Drupal - Design by artinet