Miki

Uczę się strzelać

Strzelam już dobrych 30 lat, i nadal nie umiem. Banalne, ale taka jest okrutna proza życia. Czemu tak uważam? To długa historia :)

Latem ubiegłego roku kupiłem od RadkaCh FX Typhoona. Wiatrówka PCP w czarnej "taktycznej", plastikowej osadzie, żadnych zbędnych bajerów typu manometr, za to świetna lufa LW, precyzyjny spust i dość stabilne Eo.

Podstawową zaletą, ale i zarazem wadą tej wiatrówki jest jej waga - wraz z lunetą waży toto dwa i pół kilo. Wziąć ją na spacer i postrzelać do brył ziemi na zoranym polu, czy do szyszek w lesie - można chodzić godzinami, dopóki powietrza w kartuszu starczy. A starcza na długo - jeżeli nie zależy na snajperskiej precyzji i dalekim dystansie, to strzela toto jeszcze jak ma ok 50 atmosfer w kartuszu. Na kurczaki w Silhouette da się jeszcze przy tym ciśnieniu polować bez większych poprawek na opad.

Krótka instrukcja obsługi bloga

Masz ochotę zacząć pisać tutaj? Nie wiesz, jak to zrobić?

Ten tekst wprowadzi Cię w arkana obsługi Twojego bloga. Nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Zaczynasz od kliknięcia po lewej odnośnika "Mój blog". Pojawia się prawie pusta strona, z linkiem "Dodaj nowy wpis do bloga".

Klikamy go, i ukazuje się nam strona z formularzem. Wpisujemy tytuł naszej notki, oraz jej treść.

Jeżeli chcemy ręcznie ustawić miejsce, w którym ma się kończyć zajawka tekstu (wyświetlana na głównej stronie serwisu www.ferajna.airguns.pl, i w listingu naszych wpisów) w odpowiednim miejscu tekstu wstawiamy znacznik

Moje złego początki...

Cóż, ja od małego zawsze z czegoś strzelałem. Albo udawałem że strzelam, bo pistolet-zabawka "Precyzja" jedynie hałasował po pociągnięciu za spust. Blaszany model czołgu miał "działo" strzelające plasticzaną strzałą z gumowym końcem po naciśnięciu na przycisk umieszczony na wieży. Budowałem fortece z klocków i kart do gry, a następnie przeprowadzałem na nich destrukcję. Potem wykonałem działo na kulki z łożysk, drewniane, napędzane gumą z wentyla. Siła ognia znacznie wzrosła :) Mając z osiem lat z sosnowej deski wystrugałem sobie imitację winchestera. Po jakimś czasie przerobiłem ją na "hacelówkę". Urządzenie to strzelało specjalnymi gwoździami w kształcie haka, dostępnymi na kilogramy w sklepie żelaznym. Siły napędowej dostarczała guma "lotnicza". Było to nawet dość celne. Mniej więcej w tym czasie wykonałem pierwszy łuk - z wierzbowej gałązki fi ok 1 cm, strzały również wierzbowe, bez grotów. Zasięg - kilka metrów. Niestety, trafienie w oko siostry zaskutkowało eksterminacją broni przez matkę. Oko nie doznało specjalnego uszczerbku. Następny łuk kilka lat potem był z gałezi dzikiego bzu, strzały miały groty z naostrzonego drutu i opierzenie.

Popularyzacja sportu strzeleckiego – jak to zrobić?

Strzelanie podobało mi się „od zawsze”. Jako dzieciak strzelałem z procy, „hacelówki”, korzystałem z każdej okazji, by ustrzelić jakieś nagrody na odpustowej strzelnicy. W szkole średniej dostałem do ręki KBKS, starą dobrą „radomkę”. Strzeliłem, trafiłem tam gdzie celowałem. Nauczyciel PO był zarazem trenerem sekcji strzeleckiej LOK i tak się zaczęła moja przygoda strzelecka na serio. Potem w wojsku peem, kałasznikow, diegtiariew i PK.

AirGuns.pl portalem społecznościowym?

                 Jeszcze stosunkowo niedawno www.airguns.pl była jedną z tysięcy prawie statycznych stron www . Od czasu do czasu ktoś dorzucił jakiś artykuł i nic poza tym się nie działo. Teraz następuje powoli przewartościowanie - AirGuns otwiera swe podwoje dla zwykłego użytkownika - oddaje mu do dyspozycji zintegrowanego czata, forum, pozwala oceniać i komentować artykuły. Słowem - pozwala na pełną interakcję pomiędzy twórcami witryny i odbiorcami ich pracy.

Powered by Drupal - Design by artinet