Blogi

W co trzeba wierzyć, żeby uważać, że kontrola posiadania broni działa

Wiele lat temu przetłumaczyłem i zaadoptowałem na nasze realia tekst znaleziony na amerykańskiej stronie, za zgodą i ku nieukrywanej radości autora.
Oryginał zniknął razem z pierwszą wersją Airguns.pl (był tam dział Paragraf 22, poświęcony dostępowi do broni). Tekst ten zaginął razem z nią... jednak znalazłem go w sieci, gdzie żyje swoim własnym życiem, dość powszechnie cytowany w całości.
Niech więc opowieść zatoczy koło. Wreszcie go też poprawię, bo kopiowany jest z popełnionymi błędami...
Niestety, nie pamiętam kto był oryginalnym autorem i z jakiej strony to zgarnąłem...

IOPR - temu słonku już dziękujemy

Dylu dylu na badylu ... w Czarnobylu. Raz-dwa-trzy - promieniujesz właśnie ty!
Pamiętacie tę wyliczankę z późnego dzieciństwa (lub wczesnej starości ;-) )?

Gorąco było wtedy. Pamiętam, że nieświadom politycznych konsekwencji odruchowo napisałem coś kredą na tablicy na Rosjan. Pani się bardzo skonsternowała i poszarzała nagle jak to zobaczyła. Dawali nam jad. Może dlatego mój dalszy rozwój przebiegł tak jak przebiegł?

Początek lata już blisko.

Lato już blisko. Moje pięknisie zaczynają się stroić.



Wreszcie wyruszyłem

No cześć dzieci (a może już nie dzieci). Nie w porządku było by, gdybym się nie podzielił. Tako i macie. Subiektywnie a amatorsko.

Eeee... w zasadzie właściwy tytuł tej akcji wymyśliłem już kiedyś. Brzmi "Śladami KNI". Tylko jakoś mi się zapomniało i już przekabacał nie bede, coby wam się nie pomyślało, że podlizuje się.

Tanie wino czyli mini-max

Dlaczego tanie wino jest dobre - bo jest dobre i tanie.
Ciągle szukam taniego i dobrego śrutu. Nie jestem zawodnikiem, ale rekreacjonistą i czasem jak mnie najdzie ochota i przy okazji mam gości to dwie paczki śrutu można "zniszczyć" za jednym zasiadem.
Minimum słów i maksimum zdjęć.

Poniżej zdjęcie rodzinne testowanych śrutów:

Bagna w Czarnym Lesie

Zrobiło się ciepło, więc zaczynam sobie jeździć po okolicy. Chyba największą atrakcją w moim regionie jest ścieżka rowerowa, prowadząca przez część lasu i bagna weń się znajdujące. Jeszcze przed bagnami znajduje się pokaźnych rozmiarów miejsce na zrobienie ogniska. Prawie zawsze jest tam zostawione drewno na rozpałkę i utrzymanie ognia. Przy ognisku zbudowane są zadaszone miejsca do jedzenia. Idąc w głąb ścieżki, docieramy do sporej ambony, z której możemy podziwiać rozległość bagien.

Źle się dzieje w państwie duńskim.....

Wiatrówki są dla mnie źródłem zabawy i rekreacji. Zawodniczo nie strzelam, zatem sprzęt miał być w miarę celny i w miarę tani. W teście taniości taniości (Epopeja chińska w czterech aktach) okazało się, że śrutem tym "w miarę i na miarę" będzie słowacki śrut KTK. Tak też i było do czasu.....
Ostatnią partię słowackiego śrutu przeklinam. Może jakość się popsuła a może po prostu ktoś się podszywa pod producenta. Pudełka są prawie identyczne, ale ten "nowy" nie ma w nazwie KTK,a tylko "DIABOLO". Niestety nie ma opakowania z poprzednich partii, a to nowe prezentuje się tak:

Motorower :)

Tak gdzieś dwa miesiące temu zacząłem swoją przygodę z jednośladami :) Mianowicie zakupiłem chiński motorower GB Street. Jest to czterosuw o pojemności 49ccm z 4-ro stopniową skrzynią biegów. Stylistyką przypomina Suzuki GN bądź Hondę CB 250.

JEŻOzwierz

Wiosna jak widać w terenie atakuje na całym froncie.Mroźna zima przygnała w tym sezonie już wiele zwierzaków do ogrodu ale nawet krety u mnie w tym roku zaspały.Jako rekompensatę za ich brak /wcale za tymi ,,saperami" nie tęsknię/ Matka Natura podesłała mi nowego domownika a raczej ogrodownika.

Przybysz został przyjęty z honorami i odpowiednio obwąchany ,bez strat i incydentów dyplomatycznych.

Ostatnia odprawa

10 kwietnia 2010 r. W lesie Katyńskim jeszcze ciemno, mglisto i cicho. Drzewa dopiero pokrywają się delikatną zieloną mgiełką pączkujących liści. Wszystko jakby w welonie z mgły, co dodatkowo tworzy jakąś magiczną aurę. Jeszcze mży, ale za dwie, trzy godziny deszcz przestanie padać. Major Konopka - Nowiński zna ten specjalny, smutny klimat lasu. Przechadza się po nim już jakby nie było, prawie siedemdziesiąt lat! Pamięta stare olchy i zna te młode które strzeliły wysoko. Dzisiaj też, jak każdego ranka, spaceruje między drzewami i przygotowuje przemowę na tę ostatnią odprawę.

Powered by Drupal - Design by artinet