I jeszcze to...


Łucznik 188

 

Ten odcinek nieco przypomina powieść kryminalną, tyle w nim zagadek. Od klasycznego kryminału różni go jednak brak detektywa, który wyjaśniłby, że to stary lokaj... itd. “Łucznik 188” wywołał kilka ożywionych dyskusji na forach internetowych, które wyjaśniły kilka zagadek, ale stworzyły inne. W skądinąd wielce interesującej książce “Polskie konstrukcje broni strzeleckiej” Z.Gwoździa i P.Zarzyckiego znalazłem informację, że w powojennej Polsce produkowano w Zakładach Mechanicznych im. Gen. Waltera w Radomiu wiatrówki klasy 187, 188 (powstałą na życzenie importerów, różniącą się od 187 zastosowaniem sportowej osady) oraz 141 (o zmniejszonych wymiarach, i tu zagadka pierwsza, czy istniał on rzeczywiście – nikt bowiem go nie widział). Tamże znalazłem informacje o podjęciu w końcu lat osiemdziesiątych w zakładach Wifama produkcji karabinków, cytuję: “Produkcję kbk pneumatycznych kl. 167 i 168 uruchomiono w końcu lat osiemdziesiątych w Kombinacie Maszyn Włókienniczych “Wifama” w Łodzi “. Druga zagadka, ich też nikt nie zna. Po moim zapytaniu koledzy z jednego z forów, podali nieco więcej szczegółów (artykuł o tych karabinkach ukazał się w czasopiśmie “Nowa Technika Wojskowa”, a według informacji z obecnej “Wifamy” sprawa nie wyszła poza etap prototypów). Kiedy ktoś wspomniał o “Łuczniku 87” myślałem, że to omyłka i chodzi o “187” – pomyłka tak, ale moja, a właściwie autorów książki. Łucznik 87, bowiem istniał, był produkowany seryjnie, a dopiero jego rozwinięciem były “setki”.

Kolejna zagadka wiąże się własnie z typem “87”, gdyż na pewnym portalu aukcyjnym pojawiły się Łuczniki, oznaczone jako “8” i “88”, zewnętrznie nie różniące się od “87”, dlaczego więc te oznaczenia?

Wróćmy jednak do naszego eksponatu. Właściciel znanej firmy “wiatrówkowej” SGA, wystawił na portalu aukcyjnym, którego imienia nie wolno wymieniać, karabinek, określony jako Łucznik, a ponieważ osada na dołączonym zdjęciu przypominała ilustrację z książki i uzyskałem odpowiedź twierdzącą na pytanie, czy to oryginalny “188”, w ruch poszła opcja “Kup teraz”, wobec czego stałem się posiadaczem tego, niemal legendarnego karabinka, już doprowadzonego do stanu użytkowego. Muszę tu przyznać, że jakość wykonania, a zwłaszcza wykończenia powierzchni nie powaliła mnie, ale militarna solidność jest widoczna w każdym detalu. Pełna uroku jest zwłaszcza pięknie moletowana gałka, z przodu systemu po prawej stronie, której przesunięcie ku tyłowi powoduje, że lufa swobodnie nieco opada i można naciągnąć sprężynę, a potem pokonując opór, podobno regulowanego, do którego to celu służy śrubka na kabłąku, ale niemiłosiernie twardego spustu oddać strzał, zaskakująco mocny i celny. Osada bukowa, bejcowana i lakierowana na żółtawy brąz, niezbyt zgrabna, jakby garbata, dzięki niskiej bace i ryflowaniu jak w “Hatsanach” (ale o wiele lat wcześniej) miała nadawać sportowy charakter karabinkom eksportowanym do t.zw. wówczas “drugiego obszaru płatniczego” czyli Europy Zachodniej, a chyba również Kanady i może USA. “Polak potrafi(-ł, niestety -ł)!” Przy okazji dyskusji na forum “Dzikich”, odezwał się posiadacz karabinka, noszącego na systemie dumną nazwę “Archer 88” (pierwszy właściciel zresztą, na forum zaprezentował oryginalne dokumenty zakupu), a niedawno wystawiono na aukcji “Mars 188” – w obu przypadkach są to “Kl. 188”. Stan naszej wiedzy o “łucznikach” doskonale obrazuje ta dyskusja:

http://dzikizachod.fieldtarget.net/viewtopic.php?t=2584&highlight=188, a i inne łatwo znaleźć. Ciekawe byłoby poznanie takich danych jak lata produkcji, ilość wyprodukowanych egzemplarzy, kierunki eksportu, niestety, w w obecnej FB Radom nic na ten temat dowiedzieć się nie można. Oczywiście, przy zakupie zapytałem o historię mojego egzemplarza, okazało się że pochodzi z LOK, podobnie jak wiele innych “łuczników’, na ogół jednak są “87” i “187”, zaś typ “188” pozostaje rzadkością (częściej spotykany, także w Polsce, w swych wersjach eksportowych).

 

I to już wszystko na dziś, dziękuję, proszę nie zapomnieć o kapciuszkach. Nie tłoczcie się Państwo, bo przewrócicie gablotę!

 

Dane techniczne wg “Polskie konstrukcje broni strzeleckiej”,

w nawiasach dane karabinka kl. 187.

 

Karabinek pneumatyczny

typ ciężki kl. 188 (typ średni kl. 187)

Długość broni [mm] 1096 (1105)

Długość lufy [mm] 483,5 (483,5)

Długość linii celowniczej [mm] 464 (464)

Liczba bruzd 12 (12)

Prędkość początkowa pocisku [m/s] 175 (175)

Przyrządy celownicze otwarte (otwarte)

Siła spustu [N] ok. 25 (ok. 25)

Masa broni [kg] 3,0 (3,6)

Energia początkowa pocisku [J] 7,5 (7,5)

 

Paweł Heinzelman

0
Average: 4 (2 votes)

Nawet ładna ta osada od

Nawet ładna ta osada od modelu 188..

http://www.vintageairguns.co.uk/photo-library/photos2.asp?dir=%5BDiana%5...

Sam mam 2 karabinki Łucznik - kl. 87 i 187, które opisywałem tu:

http://nasze-wiatrowki.pl/viewtopic.php?t=514

http://nasze-wiatrowki.pl/viewtopic.php?t=597

Podobno pomiędzy kl. 88 i 187 też nie ma znaczących różnic..

 

Skoro Czesi mogą, Niemcy też, Rosjanie również, to dlaczego u nas nie produkuje się żadnych wiatrówek.. ?

Miło mi, że ta fotka (i jej obiekt) się podoba.

Może nie wszyscy się domyślili, że obiekty fotki "188"ki z Dianą 70 (oraz paru innych) na "Vintage Airguns" to moje "skarby". Fotki jakiś czas temu wysłałem do Petera Nolana, gospodarza tamtej stronki. W każdym razie jest mi bardzo miło, że link do niej pojawił się parę razy na forach.

Powered by Drupal - Design by artinet