Pozbawienie człowieka dostępu do prochu to odebranie mu miana istoty cywilizowanej.
Pozbawienie człowieka dostępu do noża - to pozbawienie go człowieczeństwa i zredukowanie do małpy.
(3 votes)
Pozbawienie człowieka dostępu do prochu to odebranie mu miana istoty cywilizowanej.
Pozbawienie człowieka dostępu do noża - to pozbawienie go człowieczeństwa i zredukowanie do małpy.
Chłopcy (i dziewczęta :) z ferajny to grupa użytkowników portalu www.airguns.pl, którzy w oczach Ojca Założyciela zasłużyli na pewne przywileje.
Wybór użytkowników jest całkowicie stronniczy, zależny wyłącznie od humoru i kaprysu. Podania, wnioski, skargi i zażalenia należy kierować na Berdyczów.
Ten dział portalu przeznaczony jest wyłącznie dla Was. Na dziś macie do dyspozycji możliwość pisania własnego bloga. Nie musi być strzelecki :)
Pierwsze można byłoby
Pierwsze można byłoby dyskutować, z drugim już nie.
Istniały cywilizacje nie znające prochu i np. koła, a jednak były cywilizacjami bez wątpienia.
Chyba, że rozumiesz proch jako metaforę broni, ale jeśli tak, to nie rozumiem czemu akurat proch, a nie np. łuk.
BTW; w Chinach z powodu Olimpiady zakazano posiadania noży. Na kupno trzeba mieć pozwolenie jak na broń palną, noże ostre, składane itp - są rejestrowane.
Go ahead, make my day
proch i noże
Pisząc "proch" miałem raczej na myśli zjawisko, które ukształtowało cywilizację, przede wszystkim zachodnią, w jej obecnej formie - ze wszystkimi jej wadami i zaletami.
Lem w jednym ze swoich opowiadań przedstawił społeczeństwo, w którym zakazano posiadania czegokolwiek, co mogło służyć do budowy broni jądrowej. Obywatelom wolno było mieć zatem tylko cynową miskę i łyżkę. Cóż - można i tak, ale czy to jest rzeczywiście postęp? Czy może dochodzimy powoli do zredukowania człowieka jedynie do bezwolnej siły roboczej, która jakiejkolwiek broni z oczywistych względów posiadać nie powinna.
Uściślę - z różnych względów nie jestem absolutnie zwolennikiem zbyt swobodnego dostępu do broni. Chodzi mi raczej o pewną generalną zależność.