krótka refleksja...

Pozbawienie człowieka dostępu do prochu to odebranie mu miana istoty cywilizowanej.

Pozbawienie człowieka dostępu do noża - to pozbawienie go człowieczeństwa i zredukowanie do małpy.

0
Average: 4.3 (3 votes)

Pierwsze można byłoby

Pierwsze można byłoby dyskutować, z drugim już nie.

Istniały cywilizacje nie znające prochu i np. koła, a jednak były cywilizacjami bez wątpienia.

Chyba, że rozumiesz proch jako metaforę broni, ale jeśli tak, to nie rozumiem czemu akurat proch, a nie np. łuk.

BTW; w Chinach z powodu Olimpiady zakazano posiadania noży. Na kupno trzeba mieć pozwolenie jak na broń palną, noże ostre, składane itp - są rejestrowane.

 

Go ahead, make my day

proch i noże

Pisząc "proch" miałem raczej na myśli zjawisko, które ukształtowało cywilizację, przede wszystkim zachodnią, w jej obecnej formie - ze wszystkimi jej wadami i zaletami.

Lem w jednym ze swoich opowiadań przedstawił społeczeństwo, w którym zakazano posiadania czegokolwiek, co mogło służyć do budowy broni jądrowej. Obywatelom wolno było mieć zatem tylko cynową miskę i łyżkę. Cóż - można i tak, ale czy to jest rzeczywiście postęp? Czy może dochodzimy powoli do zredukowania człowieka jedynie do bezwolnej siły roboczej, która jakiejkolwiek broni z oczywistych względów posiadać nie powinna.

Uściślę - z różnych względów nie jestem absolutnie zwolennikiem zbyt swobodnego dostępu do broni. Chodzi mi raczej o pewną generalną zależność.

Powered by Drupal - Design by artinet