Mycie śrutu - mała przestroga dla zapominalskich.


   Po kupieniu nowej paczki śrutu, myję ten śrut w benzynie ekstrakcyjnej. Robiłem tak z pudełkami podrzędniejszych marek, ale też z pierwszym pudełeczkiem JSB Exacta 4.51. Może to i przesada, bo strzelcem jestem początkującym, ale w końcu nie samo tylko pociąganie za spust daje satysfakcję - "gra wstępna" też. Kiedy kupiłem kolejne pudełko Exacta (tym razem 4.52 - żeby sprawdzić jak ten u mnie będzie latał) jego też wpakowałem do benzyny ekstrakcyjnej i ... zapomniałem o nim na okrągły tydzień. Jaki był tego efekt możecie zobaczyć poniżej.

   Najpierw zdziwił mnie widok benzyny pozostałej po płukaniu. Po raz pierwszy była ona żółta i mętna. W poprzednich przypadkach benzyna była czysta, albo tylko delikatnie zmętniała, z jedną czy dwiema drobinkami ołowiu na dnie słoika. Przy czym to zmętnienie było wtedy raczej mleczne niż żółte. To co widać na zdjęciu nie odzwierciedla rzeczywistego wyglądu, bo część osadu została na sączku kiedy ją zlewałem, żeby osuszyć śrut.

Benzyna

^ Fot. 1. Benzyna pozostała po płukaniu śrutu.

   Ale naprawdę szczena mi opadła dopiero kiedy zobaczyłem wysuszony już śrut! Cały pokryty był jakimś szarozielonym nalotem!

Śrut

^ Fot. 2. Śrut po płukaniu w benzynie.

Na niektórych śrutach pojawiło się nawet coś co wyglądało jak rdza!

Zbliżenie

^ Fot. 3 Zbliżenie na jeden z bardziej "poszkodowanych" śrutów.

   I tak zniszczyłem sobie całą paczkę dobrego śrutu - :( buuu. Tyle mojej przestrogi dla zapominalskich.


   A teraz trzy pytania do bardziej doświadczonych Kolegów (może są wśród nas tacy co mają jakieś pojęcie o chemii):

  1. Czy komuś coś takiego się przydarzyło? (Na forach znalazłem informacje o tym, że benzyna czy aceton po płukaniu śrutu bywały mętne, ale sam śrut był OK.)

  2. Co się stało i ...

  3. co to, do licha, może być za osad?!

   Mnie przyszły do głowy jedynie dwie możliwości:

  1. Śrut stał w zakręconym słoiczku pod zlewem, gdzie przechowujemy też różne środki czyszczące. Może to ich opary rozpuszczone w benzynie jakoś się dostały do środka i tak podziałały na śrut? Ale żeby był aż tak wrażliwy na chemikalia? To chyba niemożliwe.

  2. Do moczenia śrutu używam słoiczka po keczupie. Słoik (i pokrywka oczywiście też) były myte, ale może nie całkiem dokładnie? Do produkcji keczupu używa się między innymi octu, więc może jakieś jego śladowe ilości przedostały się do benzyny i przeżarły śrut?

   Obie te możliwości są wręcz nieprawdopodobne, ale nic innego na razie mi do głowy nie przychodzi.

   W każdym razie zamierzam to sprawdzić doświadczalnie. Jak tylko kupię nową paczkę Exacta, wsadzę go znowu na tydzień do benzyny (no, nie całą paczkę tym razem), a też umieszczę próbki śrutu w keczupie, musztardzie i occie i zobaczę co się stanie :).


0
Average: 4 (2 votes)

Nowy wątek na forum na komentarze - jeśli będą.

Ojciec Założyciel napisał kiedyś, żeby pod artykułami nie komentować bo do tego służy forum. Poza tym na razie zdjęcia ilustrujące wpis są na Picasie, ale jak dojdę do tego jak je uploadować na airguns.pl, to chciałbym ograniczyć transfer z "naszego" serwera, wynikający z przeglądania tych zdjęć, więc na wszelki wypadek założyłem na forum nowy wątek tutaj, na ewentualną dyskusję.

Komentować, komentować...

Jak najbardziej, można komentować na Ferajnie. Nawet należy.
Czasami ktoś sobie tego nie życzy, albo przenosi ją na forum - jego wola.
Na Airguns.pl z kolei komentarze mają być merytoryczne, wnoszące coś do artykułu.

Ojciec Założyciel

Pb

Ołów używany do produkcji śrutu jest stopem, zawierającym najczęściej jeszcze cynę, arsen i antymon, nie jest tego dużo, ale daje możliwośc powstania związków tych pierwiastków z ołowiem, oraz z substancjami zawartymi w powietrzu po zmyciu ochronnej warstwy smarów (bardzo wielkie uproszczenie !). Benzyna "ekstrakcyjna" to też nie jest za czysta substancja, ja miewam w aptece benzynę o naprawdę wysokiej czystości i ta ekstrakcyjna to przy niej jest jakiś śmierdzący koktajl, napewno jest w niej nieco aktywnych chemicznie resztek z produkcji.  Sole ołowiu są kolorowe, niebieskie, zielone, żółte i pomarańczowe. Masz piękny przykład. Jeżeli już chcesz zmywać oryginalny fabryczny smar, to nie używaj benzyny, tylko nafty, też rozpuści smary, ale i sama ma właściwości konserwujące, chroni przed wilgocią i dostępem powietrza. Możesz kupić specjalny lubryfikant do pocisków, ale to już chyba przesada jeżeli chodzi o śrut, może olej parafinowy ?

Proszę nie strzelać do pianisty. Robi co może. (Oscar Wilde)

Pb - ciekawe.

To ciekawe co napisałeś. To, plus sugestia Hexera o reakcjach elektrochemicznych wskazuje, że w tym moim słoiczku mogło się wiele dziać! No i mycie w nafcie. Też interesujące. Do tej pory czytałem tylko o benzynie i acetonie.
A propos - do czego w farmacji służy taka benzyna o jakiej wspomniałeś? Pije ją ktoś?! :)

P. S.
Namieszałem z tym osobnym wątkiem na forum. Niewygodne to jak diabli! Odradzam stosowanie.

Benzyna

Zewnętrznie - odkażanie i odtłuszczanie skóry, zmywanie resztek klejów po plastrach, łagodne odklejanie plastrów, i tym podobne. Benzyna apteczna jest relatywnie droga, ale została tak oczyszczona, że nawet zapach ma nieco inny od tych "przemysłowych".

Proszę nie strzelać do pianisty. Robi co może. (Oscar Wilde)

Powered by Drupal - Design by artinet