Z 800 - miało być w Biesie...

Rok 1945, właśnie zakończyła się II wojna światowa. Zakłady CZ nareszcie wolne są od przymusu wspierania niemieckich oddziałów w kwestii uzbrojenia. Fabryka musi powstać z ruin, oraz obrać nową strategię dalszej działalności. Pomimo zakończenia działań zbrojnych, nie wstrzymano produkcji wiatrówki vz. 47, która była używana do treningu żołnierzy. Powstała nawet jej druga wersja – bardziej sportowa. Do łask wróciła seria 200, lecz już z nieco poprawioną konstrukcją. Nowością były 3 karabinki, nowo wprowadzone do produkcji seryjnej – Z 800, Z 801, oraz Z 802...
Z 800 jest wiatrówką, która była z pewnością tworzona z myślą o najmłodszych pasjonatach sportu strzeleckiego, oraz ewentualnie dla osób z drobną budową ciała. Charakterystyczna jest niewielka masa – nieco ponad 2kg, oraz niewielka długość, która nie przekracza 90 cm. Trudno jest w moim przypadku o wygodny chwyt i choć w miarę komfortowe celowanie, lecz najmłodszym strzelcom karabinek ten sprawia więcej radości, niż długaśna Slavia 631, mocno kopiący Hatsan, czy jakikolwiek, ciężki karabinek matchowy. Zasługą tego jest też naciąg nie wymagający dużej siły, oraz delikatny odrzut.





Przyrządy celownicze są niestety wadą tej wiatrówki, ze wskazaniem większej winy na szczerbinkę. Wcięcie w niej jest tak płytkie i wąskie, że używanie jej w stanie, w jakim opuściła fabrykę, po prostu graniczy z cudem. Jej konstrukcja i wygląd skopiowany został z wiatrówki Z 236. Dodatkowo, słupek muszki w kształcie prostopadłościanu jest ciut za gruby. Celowanie w kapsle już powyżej 12 metrów jest zadaniem trochę nadambitnym.



Przekłada się na to, także zbyt mała moc, która oscyluje w granicach zaledwie 2 Juli. Niewielka komora sprężania, bardzo lekki tłok, sprężyna z drutu 2,4 mm, która w zestawieniu ze sprężyną od Slavii 634, wygląda jak część od zabawki – wiatrówka ta "demonem mocy" nigdy nie była i nie będzie.

Różnice pomiędzy poszczególnymi modelami serii 800 są naprawdę niewielkie. Jest to ta sama, identyczna konstrukcja, o prostej jak cep zasadzie działania: "Cały mechanizm spustowy składa się z jednego, solidnego kawałka metalu(zaczepu tłoka i zarazem języka spustowego), oraz sprężynki. Podczas naciągu, przegubowy prowadnik cofa tłok do tyłu, a ruch kończy się, kiedy zaczep spustu zahaczy o rowek w tłoku. Cały proces odbywa się na zewnątrz cylindra".


Śmiało można pokusić się o stwierdzenie, że jest to, tak jakby jedna wiatrówka w kilku wersjach - Z 800, Z 801, Z 802(tego karabinu nie jestem pewien w 100%, gdyż jeszcze nie miałem go w rękach z powodu rzadkości jego występowania) i Z 803. Zróżnicowanie widoczne jest głównie przy porównywaniu ich proporcji i mas. Trochę inne są osady, oraz przyrządy celownicze - innych znaczących zmian nie dostrzegam.
W moim odczuciu największym mankamentem są nity. Charakteryzują one jednak całą rodzinę wiatrówek 800. Może dla większości nie stanowią one tak dużego problemu, lecz wypadłoby chociaż raz na te 50 lat wymienić starą uszczelkę tłoka, lub chociaż wymoczyć ją w oleju, nie wspominając już o odpowiednim przesmarowaniu całości.


Celowo nie zamieszczam tabelki z wynikami z chronografu, oraz tarcz ze skupieniem, gdyż nie do tego typu zadań został stworzony ten karabin. Bo nie o nadzwyczajną precyzję, lecz o czystą rekreację tu chodzi i w tej roli, wiatrówka ta spełnia się całkowicie. Pomimo niektórych wad Z 800, uważam, że w dzisiejszych czasach brakuje sprzętu jej pokroju i bez problemu znalazłaby ona swoich ewentualnych nabywców. Leżałaby ona z pewnością na tej samej półce co HW-25, czy niektóre modele Crosmana. Tak naprawdę, ta wiatrówka obchodząca obecnie już diamentowy jubileusz swego powstania, nie umarła niezauważona - jej ogólna konstrukcja przetrwała i była kontynuowana w nowszych modelach, lecz już pod nazwą "Slavia".

0
Average: 5 (4 votes)

Powered by Drupal - Design by artinet