Plaża

Pozwoliłem sobie dziś na dłuższy spacer wzdłuż rzeczki. Dość daleko od miejsca, w którym zazwyczaj ugniatam trawę. Poza zasięgiem wzroku były już stare drzewa, naprzeciwko których siadamy. Uwagę mą zwróciła jaśniejsza plama nad brzegiem. Doszedłszy do niej stwierdziłem, że jest to maleńki, piaszczysty kawałek brzegu. Ot plaża. W samym środku tej połaci wbity był pal z tabliczką, na której widniał napis: Plaża Sanowa. A na piasku były ślady, jakby coś ciężkiego i o nieregularnych kształtach wtoczyło sie do nurtu.
Wiem, że Ta Nasza Rzeczka to nie San ani Sanoczek, zimy bywają łagodne, czyli na sankach również nie można pojeździć. Skąd więc ta nazwa?
Całe 7,50 wydałem na telefony, bo nazwa nie dawała mi spokoju. Wreszcie dawny kolega z liceum, Odysem wówczas zwany, a od 27 lat w Syracuse mieszkający poprosił o kilkukrotne powtórzenie napisu z tabliczki.
Plaża Sanowa, Plaża Sanowa, Sanowa Plaża,...
toż to jest Sanowa Beach, czyli Sanowabicz a w powrotnej transkrypcji: Son of a bitch.
Olśnienie spadło na mnie - to z tego miejsca dochodzi nas plusk. To tutaj sukinsyny wpadają w otmęty.

Pewnego dnia zaznaczę to miejsce w google-earth.

0
Average: 5 (3 votes)

Powered by Drupal - Design by artinet