God Mode

To dostępna w starej grze "Doom" opcja absolutnej kuloodporności, wodoszczelności i niezabijalności, z jednoczesnym kompletnym ignorowaniem jakichkolwiek potrzeb; zmieniania magazynków, odpoczynku itp.

W realu jest to poczucie wszechmocy i absolutnej boskości przy jednoczesnym kompletnym ignorowaniu rzeczywistości. To, które dotknęło Człowieka z Guzikami.

Dzięki "God Mode" Człowiek z Guzikami spokojnie i w zgodzie z własną nirwaną może publicznie utrzymywać, że NIGDY I NIKOGO nie nazwał świnią, chociaż "Z forum zrobił się chlew, a świnie chodzą samopas" to jego własne słowa. "God Mode" pozwala stawiać zarzuty łamania dowolnych norm - także tych, które nie obowiązują tego, komu się stawia te zarzuty. "God Mode" umożliwia nie tylko powoływanie się, ale nawet cytowanie takich wypowiedzi Autorytetu, które nie istnieją. Dzięki "God Mode" Człowiek z Guzikami może wykreować regulaminowy zakaz (np. pozdrawiania się), a następnie wrobić w jego naruszenie każdego - przez dopisanie do jego postu pozdrowień. "God Mode" daje moralne prawo do porównania kogoś do Chrystusa. "God Mode" pozwala usunąć też ślady po dowolnych działaniach.

Poczucie własnej boskości Człowiekowi z Guzikami wyraźnie służy. Są jednak wrogowie, burzący ten sielankowy błogostan. Włóczących się po wirtualnych korytarzach i mordujących bez draśnięcia setki przeciwników graczy "Dooma" wybija z rytmu mówienie, że są dziecinni, czasem samo ich obserwowanie. Człowieka z Guzikami jak by pewnie sam powiedział "wqrwia" patrzenie mu na ręce i zwracanie uwagi. Że trzeba zmienić magazynek. Że nie należy kłamać. Że jak się oberwie, to się krwawi. Że manipulowanie cudzymi wypowiedziami obraża ludzi itp.

Rozprawienie się ze zwracającymi mu uwagę, to dla kogoś dotkniętego "God Mode" jedna seria z guzików. Ale są i postaci szczególnie niebezpieczne. Z prawdziwym, choć z domieszką rozbawienia zadowoleniem oświadczam, że chyba do nich należę; właśnie przeczytałem: "Zostałeś wyrzucony z tego forum. Skontaktuj się z webmasterem lub administratorem forum jeżeli chcesz wyjaśnić tą sytuację".

Najwyraźniej należę do osób groźnych dla Człowieka z Guzikami nie tylko kiedy piszę, ale nawet kiedy czytam co On pisze.

Co ciekawe, żaden inny Człowiek z Guzikami nie przyznał dotąd, że narażający na śmieszność wszystkich "God Mode" występuje tylko u jednego z nich, i że do pozostałych zastrzeżeń nie ma. Nawet Człowiek z Guzikami do Człowieka z Guzikami wciąż oficjalnie tego nie zauważa.

Cholera, a może już zauważa? Właściwie skąd miałbym to wiedzieć? Przecież nawet jak czytam, to szkodzę...

0
Average: 4.6 (8 votes)

Brawa...

za jak zwykle celne spostrzeżenia przekazane w niebanalny sposób. Problem God Mode jest jednak szerszy - po włączeniu tego trybu w żaden sposób w czasie gry w Doom graczowi nie będzie magicznie rosnąć współczynnik oznaczany 9 i 17 literą alfabetu angielskiego... ani wiele podobnych - choćby poziom zrozumienia tekstu pisanego, umiejętność interpretacji faktów, bezstronność, dystans (choćby niedowidzenie pewnej belki się kłania...) czy nawet nieznajomość powszechnie znanych definicji niektórych słów - takich np. jak "cytat", "troll" i inne.

W oczach owej postaci przypomnienie bardzo niemiłej odpowiedzi

tejże postaci, udzielonej na zapytanie o płatną usługę, jest łamaniem punktu regulaminu, brzmiącego "f) nie robić wcinek zmieniających temat dyskusji w wątku"...

Owa wypowiedź to, cytuję: "Wali mnie to". A chodziło o usługę, która warta była kilkaset złotych. Gostek nie podejrzewał mnie o wypłacalność... Kupiłem sobie Typhoona, a gostka i jego usługi olałem.


miliony much nie mogą się mylić...

Hmm... patrz Pan

...jak to byt określa człowiekowi świadomość; parę miesięcy jak Człowiekiem z Guzikami jest ktoś, prowadzący działalność komercyjną "w wiatrówkach" - i nie zwraca się już na to uwagi, jakby to było najnormalniejsze na świecie.

Powered by Drupal - Design by artinet