Nieobiektywny podgląd pewnego zlotu

Ostatni weekend powitał mnie zwyczajowo depresją. Brak pracy w pracy nastrajał pesymistycznie - całe dwa dni laby to trudne do wytrzymania dla każdego porządnego pracoholika. W dodatku szkółka obiecywała jakiś sobotni egzamin z bliżej nieznanego mi przedmiotu w porze nieokreślonej - gdzieś w ciągu dnia. W południe zrobiłem się nerwowy, bo cała Ferajna już od świtu upuszczała luftu ze swoich rur gwintowanych i gładkich, a ja mogłem podziwiać tylko gradobicie przez okna auli. Wreszcie o 14.00 jest decyzja, egzaminu nie będzie z powodu, że będzie kiedy indziej. Szybki sprint do wozu, kierunek Mińsk. Kierując się zdjęciami z zajawki zlotu oraz ignorując wredną AutoMapę, próbującą skierować mnie na manowce przedmieść docieram na teren zlotu. Jest godzina 15 i oto co tam zastaję:



I tak weekend okazał się niezwykle udanym. Chwała organizatorom!!!

 

0
Average: 5 (4 votes)

D-espero z "butów mnie

D-espero z "butów mnie wyrwało"!!! Reportaż 1-sza klasa!!! Rżałem jak kobyła, aż żonę i psy obudziłem :-) A że jestem również uwieczniony to tym bardziej wzmogło moje niekontrolowane wybuchy radości :-) Dzięki!!!

Cała przyjemność po mojej stronie.

Dobrze, że w ostatniej chwili zabrałem ze soba "głupolka", a nie lepsiejszy aparat, bo można było porażki przekuć na sukces

D-espero

Strzelanie - sztuka powtarzania błędów :-)

Powered by Drupal - Design by artinet