Pazerność na złoto

Tylko tytułową pazernością na ów szlachetny kruszec mogę sobie wytłumaczyć zachowanie niektórych mistrzów i prezesów.
W tym wątku (nie trzeba się logować) http://bron.iweb.pl/viewtopic.php?t=56373 jest śliczne zdjęcie. Zdjęcie gościa, który został
mistrzem Polski w Silhouette (Ppn) na 2009 rok. Są też cytaty z regulaminu i są pytania. Jest też odpowiedź wyjaśniająca dlaczego
nie będzie odpowiedzi.
Z kolei w wątku: http://bron.iweb.pl/viewtopic.php?t=50925&postdays=0&postorder=asc&start=195 są też pytania i obietnice odpowiedzi.
I co? I nic. Wykręty typu: nie miałem czasu, byłem chory, traktuję jako jednoznaczne: pieprz się. Bo ani brak czasu, ani choroba nie przeszkodziła
w zorganizowaniu następnej imprezy (nie zamknąwszy poprzedniej).
Zresztą nic dziwnego - już 4 (cztery) lata czekam na "naklejkę" na pucharek. Przyzwyczaiłem się. Nie chcę się dopytywać tam, bo potraktowane zostanie to
jako napaść i/lub trolling.
A co ma z tym wspólnego pazerność na złoto?
Ano mówi się, że milczenie jest złotem.

To ja już chyba bogaty nie będę.

0
Average: 5 (5 votes)

Od razu widać kto i jak

Od razu widać kto i jak bardzo ma ściśnięte pośladki.

Swoją drogą to straszny wysiłek by zdobyć pucharek i trzeba to doceniać. Trzeba kombinować jak kreatywnie zinterpretować przepisy, jechać na zawody, odpierać potem ataki o nieuczciwość. Koszty, koszty. Czasu, pieniędzy, poważania, kolegów... A wszystko to po to by mieć w domu kolejny pucharek, którym można się chwalić. Pucharek zamiast szacunku innych i dla samego siebie.

A nie prościej go sobie kupić i potem zamówić odpowiednią grawerowaną tabliczkę - "Mistrz nieustającego turnieju Mistrz Wszelkich Umiejętności"? Chwalić się jest czym a i szacunek innych pozostaje. Przynajmniej do czasu aż inni tych pucharków nie zobaczą.

--
Pzdr, Cypis (aka "szklarniowy matoł")
"Nie myli się tylko kto nic nie robi. Od dziś będę, k..., nieomylny"

Powered by Drupal - Design by artinet