Gówno znów w rzeczce pływa

Nie wpłaciłem na AK czy też RM ani złotówki, pewnie dlatego że jak była zbiórka na ten fundusz to ja o wiatrówkach jeszcze nie myślałem, bo siedziałem w najlepsze nad rzeczką i próbowałem łowić ryby. Nad rzeczką był wtedy też duży Tomek ten co fajnie gada i głupi Kazio z kolegami, tylko że oni w rzeczce moczyli nogi i sprzeczali się miedzy sobą. Tomek ten co fajnie gada, mówił że rację ma Tata Marzyciel bo jest mądry i zna mądrych mecenasów, a głupi Kazio twierdził że Jędruś Błona Fotograficzna to jest gość bo mu kiedyś podarował starą wiatrówkę. Kłótnia trwała bardzo długo, chłopaki tak na siebie krzyczeli, że wszystkie ryby mi z rzeczki wypłoszyli. Byliby się niechybnie pozabijali gdyby nie wieśniak ten co to krowy nad rzeczkę przychodził wypasać, nie pogonił ich batem. No i mniej więcej od tamtego czasu zacząłem śledzić ten cały szum, który toczył się w sprawie koncesji na bat. Jako obserwator wątku, nasuwają mi się takie spostrzeżenia: Jest pewna grupa ludzi którym podpadł Tata Marzyciel, nie wiem z jakich powodów, ale podpadł. Może ich oszukał i sprzedał im wiatrówkę strzelającą z za winkla, a potem się okazało że to zwykła wiatrówka, a tylko ją po lufie ktoś samochodem przejechał, może sprzedał im lunetę bez soczewek. Być może sprzedał im to co chcieli, jednak sprzęt okazał sie nowy i nie musieli wykładać pięniędzy trzy miesiące do przodu i potem cierpliwie czekać, tego nie wiem., Podejrzewam jednak iż myślą że Tata marzyciel zebrał kupę forsy i się na tym cholernie wzbogacił. No to trzeba było mu dokopać i dokopali. Prawda jest taka że Tata Marzyciel tą rundę przegrał zanim się zaczęła. Co do Jędrka Błony fotograficznej to chłopak chciał zrobić z siebie męczennika i to mu się udało. Udało mu się dlatego, Bo Jędrek BF to pasjonat, wszystko co robi to robi z miłości do strzelania, nigdy z chęci zysku. Sprzedawał wiatrówki po niższej cenie, niż w sklepach i tu nałapal zwolenników. Ktoś kto ma chociaż mgliste pojęcie o handlu nie nabrał się na to, bo wziąć pieniądze do przodu (od iluś tam chętnych zaoszczędzenia 100 zł) pojechać za Odrę i kupić zamówione wiatrówki  to potrafi każdy co ma żyłkę do handlu. Opłaca się to robić nawet z minimalnym zyskiem bo przecież nie wykłada się swoich pieniędzy, obraca się za to nimi nieraz przez trzy miesiące. Czasami te wiatrówki nie były jednak pierwszej młodości jednak nikt nie śmiał guru zwrócić uwagi bo przecież JBF to jest ktoś w środowisku, a jak się znalazł jeden co głośno powiedział że został oszukany, to chcieli go zlinczować. Myślę że każdego kto potrafi czytać nie trzeba przekonywać kto ma rację, bo to jest oczywiste.

Druga runda i RM to juz zwycięstywo Taty Marzyciela i jego ekipy i to też jest oczywiste dla tych co śledzili sprawę. Zebrała się jednak grupa "wielbicieli" która znów próbuje obrzucić Tate Marzyciela tym gównem co w rzeczce pływa.
           Dziwi mnie tylko po jaką cholerę Tomek ten duży, wplątuje się w dyskusje z głupim Kaziem i jego kolegami, bo przecież wiadomo że to jest prowokacja na którą czekają, aby znów nasrać do rzeczki.
Tomek i koledzy pamiętajcie nie wchodzi się drugi raz do tej samej rzeczki w której gówno pływa.

0
Average: 5 (5 votes)

Tekst świetny, ino konkluzja nie koniecznie.

Przez półtora roku gówno sobie płynęło rzeczką szeroką ławą, trzeba było zatykać nos i odwracać oczy. Dziś już tylko resztki gówna spływają. Choć jeszcze śmierdzi, i psuje widok, to już nie jest w stanie zasmrodzić, ani przesłonić uroków rzeczki.

Jeżeli przeciwstawiałem się zalewowi gówna półtora roku temu, to nie widzę żadnego powodu, by pozwolić nadal śmierdzieć jego resztkom. Wtedy było trudniej - niewielu przeciwstawiało się większości. Dziś siły są wyrównane, a gówniarze pochowali się w większości w mysie dziury.

Podziwiam

Miki widzę że zrozumiałeś mnie doskonale. Ja osobiście Cię podziwiam, mnie by się nie chciało tak jak Tobie. Kiedyś też chciałem nawracać świat, teraz dałem za wygraną. Z głupim nie wygrasz na argumenty nie reaguje, bo ich nie rozumie.

Powered by Drupal - Design by artinet