Śmieci...

Jakżeśmy sobie siedzieli jednego razu nad rzeczką, to coś, jakiś śmieć przypłynął z góry rzeczki i przykleił się do naszego brzegu. Bardzo się nam to nie spodobało.

Ze śmieciami już tak jest. Pojawiają się nie wiadomo skąd i na początku ich nie widać i nikomu nie przeszkadzają. Takie sprytne te śmieci są. Potem przybywają kolejne i ani się spostrzeżesz a już rośnie koło ciebie góra śmieci. Całkiem jak na wysypisku śmieci. I jak jest tak dużo tych śmieci i jak się te śmieci długo odkładają, to nikt nie pamięta co było pod spodem. Czy zielona trawa, a może dywan, a może zapomniana zabawka. A jak leżą odpowiednio długo to to co jest na dole i tak się zepsuje i już nie będzie takie jak kiedyś. Jak tych śmieci jest odpowiednio dużo to mogą przesłonić nawet i niebo.

Dlatego śmieci trzeba sprzątać od razu. Nie czekać aż się ich uzbiera dużo. Potem jest już za późno. Jak jest już dużo śmieci to nikomu się ich sprzątać już nie chce. I najczęściej przenosi się gdzie indziej.

Pamiętajcie by patrzeć uważnie. Trzeba umieć dostrzec co jest śmieciem a co nie. Myśmy zobaczyli i dlatego myśmy tego śmiecia usunęli kijkiem z naszego brzegu. Popłynął w dół rzeczki. Niech nam ten śmieć nie śmieci naszego miejsca przy rzeczce. Podoba się nam zielona trawka i niebieskie niebo. Niech sobie śmieci gdzie indziej. Najlepiej temu co ten śmieć do rzeczki wrzucił.

0
Average: 5 (6 votes)

Powered by Drupal - Design by artinet