KRTEK - przegrana bitwa

 

Mam nadzieję,że nie wojna.

Jakiś czas temu na trawniku(pierwszy raz od 4 lat) pojawił sie mały krety kopiec.Zburzył mi optyczny komfort zielonej równej płaszczyzny.Nie jestem fanatykiem równin,wiec po lekkiej irytacji przeszedłem nad tym wulkanikiem do porządku dziennego.W ciagu nastepnych kilku dni pojawiło sie jeszcze kilka kopców.A niech tam se zwierzak mieszaka...... .

W ciagu kiku następnych dni przybyło jeszcze kilka kopców  oraz ślady szwędania sie czarnego tuz pod ziemią.Dośc !!!.Wypedzę szkodnika.Zarzuciłem gugla.Wynik :kreta odstraszy napędzony słońcem generator dźwięków nielubianych przez krety.Szukałem,znalazłem,kupiłem,zainstalowałem zgodnie z instrukcją..Efekt:wokół tych sprzetów pojawiły sie nowe kopce.Nie odstrasza.Badanie terenu wykazało dalsze szkody:przekop wzdłóż krawężników(w róznych miejscach) zaowocował  zapadnięciami kostek brukowych na długosci kilkunastu metrów,kopce w gazonach :jeden za drugim, jeden za drugim a nawet wykop pod fundamentem o głebokości 50 cm oraz przekop przez 20 cm warstwę kamieni.

przekopał sie przez warstwe 20 cm kamieni

 

Kret wypowiedział mi wojnę -rekawice podejmuję. Wyciagam wąż i w każdą dziurę wlewam wody do oporu. Nastepny dzień bez dziur. Hurrrrraaaa, udało sie, wieczorem niestety nowe kopce. Nie ma zwyciestwa. Zowu guglowanie, jest rozwiazanie:

repelant :srodek pomysłu amerykańskiego:zasada działania:rozpylona z woda substancja jest wchlaniana przez krecie pozywienie, kretowi powinno nie smakować :). kupuję 3 flaszki -kazda na 1000 mkw. Rozpylam. Po tygodniu kret powinien się wynieść. Tydzień mija ciagle jest(sa tez nowe kopce i nowe podziemne drogi.Skubany może zasówać do 12 m na godziną.trawnik wygląda jak po wybuchu dziesiatków miniaturowych ładunków wydłuzonych.

Znowu szukam:jest:preparat BROS na krety.Odkryć kanał wsypać,nie przysypać ziemią

Tak zrobiłem: nastepnego dnia niestety na srodku trawnika zamiast kreta lezał martwy jeż, zatruty zapewne tym BROSEM. :Szkoda jeżyka :(.Dzień spokoju i znowu nowe górki,wulkaniki i rycia.

Zwqurwienia wypiłem to co koty lubie najbardziej czyli łiski

Nawet jakbym chciał nie mogę sie przyzwyczaić do tej jednostronnej przyjaźni kreta do mojego trawnika 

RATUNKU !!(butelki na prętach odpadaja ze wzgledu na ohydność).Zwycięzcy walki z kretami -doradźcie skuteczny sposób na pozbycie sie skurczybyka.

Oto środki użyte do przegonienia kreta -zupelnie nieskuteczne

 

Teraz czekam na karbid,nie wiem czy po użyciu coś z trawnika  zostanie?

nieważne i tak go juz NIE MA !!!!!!!!!!!!

0
Average: 4.7 (3 votes)

Szpadel?

Uuuuu, nieprzyjemny temat. Ale coś słyszałem, więc czemu się hamować w piątek 11 września?

Na początek: coś mi dzwoni, że krety w Polsce są chronione!!! (Prawda li to?)

Starzy kiedyś sięgali po wszystko (tyle że chodziło o podgryzanie korzeni i bulw, przez co różnej maści zielsko hodowane na działce zdychało).

Świece dymne zawiodły - były chyba za słabe.

No to pompowali mu wodę. Niestety sieć jest dość rozbudowana, a gniazdo chyba tak cwanie położone, że nie da się go zalać (lub da się z trudem). Zresztą i tak typowe źródło wody nie wydoli, za szybko wsiąka i trzeba by sprawnie wysycić sporą objętość gruntu pod spodem.

W końcu chyba się wyniósł do sąsiada obok, a ten go ponoć przypadkiem przyłapał i szpadlem załatwił.

Ludzie gadają, że metoda "złap do wiadra i wynieś" nie działa, lub działa, ale trzeba skubańca wywalić jakieś 1-2km dalej (???).

Być może istnieje ekologiczna metoda: nasadzić jakichś bulw które kret lubi - gdzieś obok. Ale to chyba nic nie da, bo on z założenia buduje całą sieć.

kot.. po prostu łowny kot

kot.. po prostu łowny kot

Krety są mięsożerne ?

Hej,

tak mi się wydaje, że krety są w zasadzie mięsożerne. A te tunele to są po prostu pułapkami na owady. Wpadnie taki owad do tunelu, kret go usłyszy i zeżre...

To urządzenie odstraszające dźwiękami powinno działać, tylko zapewne nie Made in China. I powinno wydawać dźwięki odstraszające nasze polskie krety a nie np. amerykańskie ;)

Ale to teoretyzowanie z mojej strony. Chyba faktycznie "złapać i wynieść daleko" to najlepsza metoda...

"Rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"
Advocatus Diaboli Localis

 

Kerato Najlepszy byłby

Kerato

Najlepszy byłby zwykły kundel. Miałem podobny problem z kretami, na szczęście się okazało ,iż nasz pies uwielbiał zabijać gryzonie i inne małe stworzonka. Inną dobrą metodą jest wykopywanie kreta i zabijanie go ciosem łopaty w łeb. Trudne, męczące ,ale równie skuteczne.

Swoją drogą, krety należy tępić po pojawieniu się pierwszego kopca u sąsiada. Nie ma innej rady.

Co do samych kretów...one w zasadzie wcinają dżdżownice, jakieś owady itp. Ich oczy rozróżniają tylko pory dnia. Kret polega na węchu. Żyję w bardzo rozbudowanym systemie korytarzy przygotowanym w zasadzie na np ulewe, stąd podlanie nie zawsze kończy się wygraną z naszej trony.

No ładnie ;-)

Buka, nie mów że z kretowiska zrobiliście karbidówkę??? To by było trochę jak w/g popularnej (nieprawdziwej?) wiedzy o wykurzaniu Talibów: bomba termobaryczna, pewnie bardziej termo niż baryczna.

Z wpuszczaniem gazu tworzącego wybuchowe mieszanki w grunt to bym uważał. Może się zdarzyć, że przepłynie w warstwie piachu i zgromadzi się w piwnicy u sąsiada, po czym sąsiadowi trochę domek rozedmie. (Przypadki w większej skali były - przepływ metanu z wysypiska warstwą piachu do piwnicy domu mieszkalnego gdzieś kawałek dalej.)

[Ooops, pomyliły mi się guziki - zupełnie jak w centrum zarządzania rakietami atomowymi pod Moskwą - ta odpowiedź jest do postu niżej.]

[quote]Ludzie gadają, że

[quote]Ludzie gadają, że metoda "złap do wiadra i wynieś" nie działa, lub działa, ale trzeba skubańca wywalić jakieś 1-2km dalej[/quote]                        Możliwe że to działa,ten u Ciebie w ogródku to pewnie też został złapany w promieniu 1-2 km  .  A tak na  poważnie,to u mnie również wszystkie środki zawiodły,włącznie z karbidem... Ojciec dostał od kumpla jakiś preparat rozpuszczany w wodzie,polał tym miejsca gdzie gadzina właziła-wyłaziła i po kilku dniach w ogrodzie wyczułem dyskretną woń padlinki... Może to on,może nie on,faktem jest że przestał podżerać.Niestety preparat był odlany (osypany) z większego opakowania więc nie podam nazwy bo jej nie znam...Slavia 634

interpid ibex

cytat: "kot.. po prostu

cytat:

"kot.. po prostu łowny kot"

 

Qurcze,skąd wziąc kota który śmiga pod ziemią? 

 

 

 

Kiedyś na działce na

Kiedyś na działce na drzewie znalazłem coś co wyglądało jak mała rakieta ze śmigłowca i co kilkanaście sekund wydawało takie "buuuuuu". Rura aluminiowa z zielonym czubkiem i zielona nakrętką ze skrzydełkami. Na serio zacząłem rozważać wezwanie saperów, ale kozacka natura wzięła górę i odgoniwszy rodzinę wlazłem na drzewo i zdjąłęm coś co się okazało ...... straszakiem na gryzonie. Leży od kilku lat na półce nieużywane. Nazywa się "molechaser" i w necie jest trochę o tym, np. tuhttp://www.biconet.com/critter/molechaser.html

 

Jeszcze 5 sposobów - raczej klasy ";-)"

1. Jak w dowcipie o pozyskiwaniu dżdżownic: tylko uważaj na górników.
2. Wyjmij subwoofer z bagażnika, pożycz jeszcze kilka od sąsiadów. Rozstaw i podłącz wszystkie odpowiednio na trawniku, wybierz coś z wypasionym disko-łupem w niskich, odkręć na jakiś czas na cały gwizdek (nie zadziała, jeśli kret jest akurat diskomanem).
3. Skombinuj z pobliskiej budowy pompę i bentonit. Użycie oczywiste.
4. Skombinuj z pobliskiej budowy pompę i betoniarkę. Użycie oczywiste.
5. Ostatecznie, wbrew komentarzowi powyżej, zamiast acetylenu może być zwykły propan-butan. Jakby się ktoś czepiał, zawsze możesz powiedzieć że sam odkręcił gaz i popełnił samobójstwo.

(Kurde, chyba naprawdę jestem niezłym psycholem.)

EDIT 2009-09-23
A tak na poważnie: to tylko kret, daj sobie spokój. Zwierzątko. Niszczy (staremu podgryzał wszystkie bulwy, kasując kwiatki), ale cóż... taka natura. Jak każdy chojrak, kiedyś trafi na mocniejszego.

Powered by Drupal - Design by artinet