Niech żyje partia!!!!

Słowem wstępu...
Ostatnio na airguns.pl jak również na iweb.pl (jedni nie wchodzą na jedno forum a drudzy na drugie) rozgorzały dwie dyskusje. Pierwsza dotyczyła II zloty Airguns.pl natomiast druga donosu na Commendante.Cóż, ogien bitewny dogorywa ale jeszcze nie ugasł stąd w głowie mam trochę przemyśleń.

O zlocie...
Tematem tej dyskusji (bitwy) stało się bezpieczeństwo na torze oraz wyżywienie. Hmm tor HFT był jaki był. Byli sędziowie, byli zawodnicy. Oczywistym jest, że nie wszędzie sędzia będzie, nie wszystko zauważy. Tak jest w każdym sporcie.
Do tej pory myślałem, że strzelectwo to taki sport, gdzie każdy swój rozum ma i kolegę poprawi gdy coś zrobi źle. Okazało się inaczej. Bo nad tym wszystkim powinni czuwać sędziowie. Bo przecież biedny zawodnik, jest na torze n-ty raz to mimo, że coś wie to nie powie i nie nauczy drugiego bo po co. Ot po co, co najwyżej mogę go okrzyczeć ale po co uczyć. Eeee od tego są inni - sędziowie.
Na zlocie, można było sobie wyżywienie kupić samemu lecz było bardzo drogie. Ok. 8min od miejsca gdzie były zawody był sklep spożywczo-przemysłowy. Tam też można było sobie kupić wyżywienie. W większej ilości i po taniości ;-). Cóż, niektórzy nie kryli oburzenia tym, że jedzonka nie podano pod nos. Toż to tak na innych zawodach było. Co ja mam myśleć o tym. Są inni niech oni myślą - organizatorzy.

O donosie...
Miłek doniósł na Commendante bo ten mimo jego rad nie zarejestrował FAC-a. Nie był to anonim. Podpisał się pod tym imieniem i nazwiskiem bo on tak uważał za słuszne. Takie miał zdanie.
Commendante jak to każdy człowiek, szukał pokrzepienia i chciał się usprawiedliwić przed samym sobą wieć rozpoczął tematy na forach (w tym na airguns.pl oraz iweb.bron.pl). Napisał, że Miłek doniósł, że przecież on nic złego nie robił oj tam wykroczenie.
Odrazu odezwały się głosy, że przecież tak nie można bo nie. Tak się koledze po lufie nie robi. To, że Miłek zrobił co innego niż wszyscy by zrobili to źle bo zrobił inaczej niż wszyscy. Ot zrobiła się cała afera.

Puenta...
Nie pamiętam czasów komunizmu, niewoli, rozbiorów a historia to nie moje hobby. Nie wiem co to donosicielstwo. Niektórzy porównują wszystko do tych czasów i tak się chwilę zastanowiłem. I też chce to jednak porównać. Mimo, że nic z tych rzeczy nie przeżyłem to jednak z opowieści wiem co to był komunizm, socjalizm.
To było takie coś, gdzie każdy miał zapewnioną porcje jedzenia.
To było takie coś, gdy ktoś inny myślał za Ciebie.
To było takie coś, gdzie mówiło się towarzyszu (prawie jako kolego) do osoby, do której nie czuło się przywiązania.
To było takie coś, gdzie myślało się jak partia, jak GŁÓWNO dowodzący.
To było takie coś, gdzie nie można było myśleć po swojemu bo było się napiętnowanym.
To było takie coś, gdzie wszyscy musieli wierzyć jednej partii i nie mogło być podziałów.
To było takie coś, że jak przechodziło się koło wiecu opozycji a nie miało się z tym nic wspólnego oprócz faktu że się było to było się napiętnowanym.
To było takie coś, że nie można było samemu akceptować regulaminu, regulamin był narzucany.

Czy oby na pewno to było takie coś?

0
Average: 4.3 (6 votes)

Od dwudziestu lat żyjemy w wolnym kraju

a i tak naprawdę na długo przedtem nie było tak tragicznie, jak niektórzy kombatanci próbują opisywać. Za manifestacyjne podarcie wręczanej na apelu szkolnym legitymacji ZSMP - zapisali hurtem całą szkołę przy okazji jakiejś rocznicy czy zjazdu - zawiesili mnie na dwa tygodnie w prawach ucznia, czyli dali dwa dodatkowe tygodnie wakacji.

Ostatni bój jest walką o pryncypia - czy rej w narodzie mają wodzić grypsujący cwaniacy, czy uczciwi ludzie. Ci pierwsi zaczynają przegrywać, choć wydawało im się, że ich pozycja jest stabilna i wieczna. Dlatego gryzą.

Dla nich uczciwy znaczy frajer, a frajer nie ma prawa się skarżyć. Ma się dawać walić w rogi i potulnie przyjmować bicie. Dlatego frajerzy - czytaj normalni, uczciwi ludzie - wymyślili policję. Uczciwy człowiek nie musi się szarpać z cwaniakiem, idzie na policję, a ta robi porządek.

I to jest norma w cywilizowanym kraju. I nie dajmy się zwariować szlochami cwaniaków, postawionych przed alternatywą - albo normalnieją, albo gada z nimi za nas policja.

Powered by Drupal - Design by artinet