Pyrrusowe zwycięstwo ?!? Odwrócenie ról ??? Studnia :/

Przez dłuższy czas nic się z boberkami i tamami nie działo. Woda powoli opadała normalne, deszczów było nie za dużo to...

Za to powoli zaczęło brakować wody w studni, z tygodnia na tydzień coraz mniej się dawało wypompować.

No więc myślę - może jak podniosę poziom wody w zalewie to i w studni się podniesie ? Krótka inspekcja tamy - zaniedbują się swołocze !!! Przepust wisi w powietrzu, obok płynie se wartko strumyk, wody w zalewie mało ... Czyżby bobry się wyprowadziły ? Trochę byłoby szkoda..

Cóż robić, wkładamy butki pod pachy (patrz zdjątka na wcześniejszych wpisach) i do roboty - strumyk zatkałem trochę umocniłem dookoła i czekam... I nic... Wody nadal malutko...

Trza sprawdzić jak się ma duża tama - idę, patrzę i co widzę ?  Wysoka, świeżo oblepiona gliną, ani kropla wody się nie przeciśnie... No więc cóż - ja też potrzebuję wody... Zrobiłem malutki wyłom, po tygodniu oczywiście śladu po nim nie ma, więc jeszcze raz - taki tyci, tyci żeby troszkę wody do mnie przeleciało...

No więc wody mam teraz więcej, a w studni nadal suchawo... Czyli nie dopływa tak prosto z zalewu... Biorę się więc za studnię !

Po prostu bajka !!! Resztki wody wypompowałem, drabina do środka i pogłębiamy !  Sławek dostarczył kawałek betonowej rury kanalizacyjnej i po 3 upojnych godzinach dno studni jest ponad pół metra niżej, ale woda nadal nalatuje jakby kot płakał...

Następnego dnia - wewnętrzna rura pełna ! Za to na wodzie straszna piana... Znaczy czekamy aż się trochę ustoi.. Dzisiaj wiadomość od Sławka - wypompował ze studni 3 zbiorniki - super !!! Znaczy się jest wyraźnie lepiej bo wcześniej wychodził jeden i koniec. Zobaczymy co dalej w łykend, jak się uda oderwać od zawodów....

0
Average: 5 (7 votes)

Powered by Drupal - Design by artinet