Karmnik...

Jak jest zima to jest zimno. I wszyscy marzną. Ptaki na ten przykład też. No i Głupi Kazio wymyślił, żeby zrobić ptakom karmnik.

No bo jak ptaki jedzą to im będzie cieplej. To był fajny pomysł. Trzeba było tylko włożyć w to trochę roboty. Trzeba było znaleźć miejsce na karmnik. No i trzeba było ten karmnik zbudować. Ale jednak nie trzeba było. Okazało się, że głupi Kazio ma taki karmnik w piwnicy i powiedział, że przyniesie. Mówił, że to był karmnik dla gołębi a myśmy chcieli dokarmiać sikorki, ale mówił, że te się nada. Ale taki jeden Gucio powiedział, że się nie nada i że w ogóle nie warto stawiać karmnika. Bo on nie widział żadnej sikorki więc po co karmnik? No i poszliśmy do domów.

Na następny dzień, jakżeśmy przyszli to zobaczyliśmy postawiony karmnik. I zobaczyliśmy Gucia co wbijał ostatni gwóźdź. I usłyszeliśmy że on postawił fajny karmnik. I zobaczyliśmy stado sikorek czekających na jedzenie. A potem zobaczyliśmy jak Gucio wsiada na rowerek i jak odjeżdża do domu.

Wydawało mi się, że Gucio nie miał swojego rowerka a ten na którym odjechał był identyczny jak rowerek głupiego Kazia. Czyżby to był rowerek głupiego Kazia?

0
Average: 5 (4 votes)

Powered by Drupal - Design by artinet