Moja prywatna wojna CD ..

Oczywiście z kretem.
Nawiedził mnie już...
Co prawda za płotem ,robiąc dywersję : w 2 dni siedem wulkanów(niektóre wyglądaja jak podwójne lub potrójne).
Zbroję się ponownie ...zamiast przepić juz na wtepne harce wydałem 150 pln.

0

U mnie też to samo :|

Jednak ja tylko uklepuję "wulkany" łopatą i po pewnym czasie krecik sam opuszcza dany teren.
Można by jeszcze zastosować podtop w miejsce, gdzie aktualnie czarny zbrodniarz kopie i po tym jak wyjdzie na powierzchnię, wywieźć go gdzieś daleko.

krećik ahoy

pracowita bestia ,ja chwilowo mam spokój ale czeski terrorysta gdzieś czuwa.............

Powered by Drupal - Design by artinet