No właśnie, już lata całe nie pojawiałem się na imprezach wiatrówkowych, trochę ze względów personalnych, a głównie za sprawą fascynacji łucznictwem tradycyjnym (tak, łucznicze HFT istnieje :)) Ale tak sobie ostatnio pomyślałem, może coś, kiedyś... Będe trzymał rękę na pulsie. Jeśli coś, to z Wami, w każdym razie. Pozdrawiam.
Naszła mnie ochota na powrót (tak trochę przynajmniej) do wiatrówek
- maszew
- Zaloguj się by odpowiadać
Fajnie!
Miło cię znowu widzieć!
Napisz może coś o tym łucznictwie...
Łucznictwo - oczywiście, lecz wpierw dygresja
Oczywiście, z przyjemnością podzielę się swoją łuczniczą pasją, jednak wpierw chciałem napisać (krótko) o czymś innym.
Mianowicie udało mi się kupić Łucznika wz. 70 - ale egzemplarz z 1978 roku. Skubaniec ma tyle lat, co ja - a wciaż nieźle strzela (100 m/s trzyma jak... nie powiem co). Była to chyba zresztą pierwsza wiatrówka którą, jako dziecko jeszcze, miałem w ręku. Było to wówczas wydarzenie - zezwolenia itp. Nie było łatwo. Ach... wspomnień czar :)
no proszę
Ciekawe czy Cię pamięć nie zawiedzie :)
Pamiętam jak przyszedłeś na ZKS ze swoim Bushnell'kiem 3200 10X40 :)
niby nie dawno, a kilka latek poleciało. Ja wracam do pneumatyków po sporej przerwie. Wichry rzucały po świecie, ale wreszcie w domu :)
pozdrawiam
Raq