Tropy...

Gdybyśmy nie wiedzieli, że istnieje chleb to można by się było dowiedzieć o nim na przykład po okruszkach.

Jakby się szło i się zobaczyło okruszki to by się można było zastanawiać: "O! Coś dziwnego. Co to może być?" I jakby się myślało długo i mądrze, na przykład tak jak Tomek, ten duży, to by mogło się dojść do wniosku, że to jest z czegoś większego. I jakby się było dociekliwym i chciało się dowiedzieć co to jest, należałoby zacząć tego czegoś szukać.

No i najłatwiej jest szukać idąc po okruszkach.

Jak się nie widzi czegoś większego to trzeba się rozglądać za okruszkami. A te łatwo przeoczyć. Ale i to nie wystarcza. Jak już się znajdzie okruszki to trzeba wiedzieć w którą stronę iść. Bo iść należy we właściwą stronę. Inaczej można dojść do Grubej Brzydkiej Marty zamiast do Dużej Pachnącej Piekarni.

0
Average: 5 (3 votes)

Powered by Drupal - Design by artinet