I to też miało być w Biesie


Muszę przyznać, ze do tej prezentacji podchodzę z pewną taką nieśmiałością – jej przedmiot nie jest godnym szacunku antykiem, nie odegrał wielkiej roli w rozwoju pneumatyków, niewiele wiem o jego producencie... Z drugiej strony jest tak oryginalny i po prostu fajny, że choćby z tych powodów wart jest pokazania - do rzeczy zatem.

Przeglądając oferty pewnego serwisu aukcyjnego, którego nazwę jak zwykle zachowam w tajemnicy, natrafiłem na pistolet, który od dawna mnie interesował, choć znałem go tylko z nielicznych zdjęć - “Record Jumbo”. Nie muszę pisać, że wygrałem aukcję, inaczej nie byłoby tego opisu. Kiedy, przy odbiorze osobistym po raz pierwszy wziąłem go do ręki, miałem wrażenie że to prawdziwa “klamka” i chyba taki był zamiar producenta.

Kiedy sukcesem okazał się pistolet P-1, zaprojektowany przez R.Beemana i wyprodukowany dla jego firmy przez Weihraucha (znany nam bardziej jako HW 45) wzorowany na Colcie 1911, inżynierowie konkurencji zasiedli do rajzbretów (rajzbret to taka deska na której przygotowywało się projekty, gdy jeszcze nie było AutoCADu), aby również jak najszybciej wprowadzić na rynek wiatrówki podobne do prawdziwych bojowych pistoletów. Powstały takie konstrukcje, jak GAMO PR 15, Webley Nemesis, SGS Duo itd. itp.

Barthelmes KG, założona w 1948 roku, znana jako producent niedrogich, konwencjonalnych pistoletów, FB “Record” model 1,2 oraz 3 (w póżniejszych latach firma i marka kilkakrotnie zmieniały właściciela, w 1997 została przejęta przez Enser Sportwaffen GmbH “IWG”, a kiedy ta zbankrutowała, sprzedaż Recordów podjęła “ME” (Cuno Melcher)) w ramach tego trendu wyprodukowała wielce oryginalny pistolet, kształtem przypominający broń bojową (coś tak jakby PPK z domieszka ViSa, nadając mu, pasującą ze względu na masywne kształty nazwę “Jumbo”.). Był bez porównania mniej elegancko wykonany niż HW45, lecz w tym samym stopniu tańszy (w roku 1988 Jumbo Luxus kosztował 139 DM – luksus polegał zdaje się na tym, że okładziny rękojeści były z prawdziwego orzecha, ale nie wiem na pewno, mogę jedynie przypuszczać, ze zdjęcie w “leksykonie” CO2de z bukową okładziną to standardowa wersja - tamże zdjęcie egzemplarza oznaczonego jako “Mauser”))

Cały pistolet zbudowany jest z metalu, w postaci odlewów żeliwnych, wykończonych oksydowaniem. Przeładowanie odbywa się, podobnie jak w Weihrauchu 45, lecz dźwignia nie stanowi osłony lufy, ale jakby ramkę wokół cylindra.. Jej podniesienie po wciśnięciu, imitującego kurek, zaczepu odsłania wlot lufy, otoczony uszczelką. Niezwykle krótki i zwarty kształt pistoletu, zaledwie o kilkanaście milimetrów dłuższego do lufy, bez rozbudowania na wysokość, osiągnięto dzięki niespotykanemu rozwiązaniu systemu, w którym cylinder jest w przekroju eliptyczny, zaś przez jego środek przechodzi lufa, stanowiąca wewnętrzną prowadnicę sprężyny. Tłok, owalny z okrągłą dziurką pośrodku, uszczelniony zarówno w cylindrze jak na lufie porusza się podczas strzału do tyłu, zaś sprężone powietrze przechodzi za lufę do komory wokół wlotu, zamkniętej “ramką” i zabezpieczonej zaczepem, ukształtowanym na obraz i podobieństwo kurka (system ten jest rozwinięciem koncepcji tłoka koncentrycznego, zastosowanej chyba po raz pierwszy w angielskim Acvoke, a następnie w słynnym Hy-Score – nowością jest eliptyczny przekrój cylindra). Przy takiej konstrukcji, regulacja przyrządów celowniczych w poziomie przez przemieszczanie na boki cylindra wydaje się czymś normalnym, a umieszczenie wewnątrz rękojeści pojemnika na śrut, którego pokrywkę ukształtowano jak zatrzask magazynka, właściwym dopełnieniem tej ekstrawagancji. Po lewej stronie korpusu umieszczono skrzydełkowy bezpiecznik, podobny jak w “Waltherze”. Pistolet reklamowany był jako narzędzie treningu dla użytkowników broni palnej.

Mój egzemplarz , mimo dobrego stanu mechanicznego, silnej sprężyny i nowej uszczelki wlotu strzela słabo, co wskazuje na zużycie uszczelek tłoka - chętnie bym go rozebrał, ale się boję, a i tak pewno nie znajdę odpowiednich części. Spust jest dość twardy, a skierowany ku tyłowi “odrzut” w postaci uderzenia tłoka przypomina broń palną. Nie ma żadnego zabezpieczenia przed strzałem z niedomkniętą “ramką”, do zamknięcia trudną, gdyż w końcowym odcinku jednocześnie ślizga się ona po uszczelce i ściska ją, w istocie ją ścinając, ze szkodą dla trwałości

Niedługo po “Jumbo” , FB Record wprowadziła na rynek jego pięciostrzałową wersję o nazwie “Champion”, ale na jej temat nie wiem wiele więcej poza nazwą. Za informacje o roku rozpoczęcia produkcji “Jumbo” (1983) i “Championa” ( 1987) wyrazy wdzięczności dla Gunimo, z portalu “co2air”. Kiedy ich wytwarzanie zakończono nie mam danych, w katalogu Kettnera 1987/88 jeszcze był. Na polskich forach internetowych, natrafiłem na jedną wzmiankę o tym pistolecie, ponieważ autor postu pochodził z Krakowa, podobnie jak sprzedawca mojego, niewykluczone, że chodzi o ten sam egzemplarz. Niedawno również “AndrzejK” pochwalił się na stronie “Dzikiego Zachodu” nowym nabytkiem w postaci “Jumba”.

 

I to, proszę wycieczki, już wszystko na dzisiaj, do zobaczenia za miesiąc.

Halo, halllo – kapcie do skrzynki, proszę!

 


Masa 895 g

Długość całkowita 183 mm

Długośc linii celowania

Wysokość 136 mm

Szerokość 31 mm

Kaliber 4,5 mm (.177)


 

 

Piękne zdjęcia zrobił stn. Nie wiem, czy będziecie mieli szansę je obejrzeć.  

 

Record “Jumbo” Luxus

 

Wirtualne Muzeum Wiatrówek

0
Average: 4.5 (2 votes)

Zdjęcia możesz wrzucić jako załączniki

a jak już wrzucisz, ręcznie podlinkować w tekście w HTML.

Możesz przełączyć w tryb edytora WYSIWYG - wtedy staje się to proste, jak w WORD-zie

miliony much nie mogą się mylić...

Tak, ale...

Zdjęcia nie są mojego autorstwa i nie chciałbym nimi dysponować bez zgody Autora (stn).

Możesz wrzucać fotki - nie

Możesz wrzucać fotki - nie krępuj się ;)

znaczy się masz zgode autora

Powered by Drupal - Design by artinet