Koleżeńska wojna właśnie się skończyła.

Niezbyt szczęśliwie, bo kilku kolegów kolegami być przestało, choć z drugiej strony okazało się, że wielu znajomych do miana kolegów awansowało.

Dlaczego tę wojnę nazywam "koleżeńską"? Proste - od samego początku najważniejsze w niej było kto jest czyim kolegą, i kto skuteczniej wezwie na pomoc silniejszego kolegę. Moja osoba gdzieś się tam pałętała na obrzeżach konfliktu, ot ciura bez znaczenia. Zaangażowane strony w swych szeregach miały postacie dla środowisk CP i wiatrówkowego znaczące.

Zaczęło się od tego, że Miłek mylnie wziął za kolegów strzelców CP. Chciał robić dla nich tak samo, jak dla środowiska wiatrówkowego. Szybko okazało się, że niektórzy ze strzelców CP nie życzą sobie, by ktokolwiek im pomagał, a już broń boże cokolwiek skrytykował. I tu zaczyna się pierwszy rozdział koleżeńskiej wojny. Moderator CP wali na odlew kilka warnów "najeźdźcom a wiatrówek". Gdyby to zrobił po równo, swoim i obcym - podstawy były - pewnie byłby to tylko drobny epizod bez znaczenia. Jednak on tylko broni swojego stadka przed obcymi.

Szacun dla Senia

 

Przeczytałem właśnie jego tekst podsumowujący całą, jak to nazywają niektórzy „wojnę”. Jestem pełen uznania.

Wiem, że zalazłem Seniowi za skórę, wiedzą to wszyscy obserwatorzy ostatnich wydarzeń. Część z nich wie też dlaczego; moim zdaniem Senio albo nie radził sobie z moderowaniem forum w dość burzliwym okresie, albo radził sobie z tym źle. Nie warto ściemniać, trzeba było to sobie powiedzieć.

Na koniec

Właściwie należałoby odpuścić, ale ponieważ moje nie tylko działanie, ale nawet uczestnictwo w forum iweb właśnie się dość burzliwie zamknęło, na koniec warto chyba je podsumować.

Ponieważ zrobił to admin i właściciel iwebu, żeby było łatwiej (czemu nie) odpowiem na niektóre z jego publicznych zarzutów. Przepraszam że tu, ale tam nie mogę, co wyraziście te pretensje wzmacnia. Ocenę tak prowadzonej kampanii pominę, bo prezentowanie opinii tylko jednej ze stron konfliktu to już swoista norma.

"Bies" i po "Biesie"

I znowu mam niezły ubaw.

Na największym w Polsce, opinioTFUrczym forum mogłem przeczytać reakcję na informację że "Bies" nie będzie się już ukazywał.
Ku mojemu zdumieniu dowiedziałem się, że właściwie to "Bies" się nie ukazywał, włąściwie to nigdy go nie było, a jak już coś się pojawiło - to nie warte było uwagi. Cóż, możliwe...

Jak ukazał się ostatni numer, wypowiedzi stały się jeszcze śmieszniejsze.

Przesympatycznemu Wiewiórowi w odpowiedzi

Dale - nie chcesz śmiecić na IWEB-ie, poniekąd rozumiem, choć dla mnie w wątkach pozatematycznych oftopowanie nie jest jakąś zbrodnią. Odpowiem więc tutaj - PW służy załatwianiu spraw czysto prywatnych, a na forum to ja wchodzę pogadać z kolegami, a nie szeptać konspiracyjnie po kątach. Jakoś nie miałeś problemu z zostawieniem numeru telefonu na forach, na których się rejestrowałeś.

Władza może wszystko

Zacznę od tego że rozumiem wszystkich rozżalonych pokrzywdzonych i opuszczonych. Rozumiem dlatego, że mnie i moich kolegów spotkało to samo tylko na Tawernie, gdzie despota Tomeczek okopał się ze swoimi pieskami i postawił mur obronny nie do przebicia.

God Mode

To dostępna w starej grze "Doom" opcja absolutnej kuloodporności, wodoszczelności i niezabijalności, z jednoczesnym kompletnym ignorowaniem jakichkolwiek potrzeb; zmieniania magazynków, odpoczynku itp.

W realu jest to poczucie wszechmocy i absolutnej boskości przy jednoczesnym kompletnym ignorowaniu rzeczywistości. To, które dotknęło Człowieka z Guzikami.

Koliberka ze mną dyskusji na IWEB-ie ciąg dalszy

Ja się nie dziwię wzburzeniu Senia. On się w roli moderatora ewidentnie nie odnajduje. Ot, usunął przed chwilą moje zapewnienie, że się świetnie bawimy. A my się naprawdę świetnie bawimy, robiąc stronę, organizując strzelania dla dzieciaków czy HaHaFT.

Mmajstruk&Co., Klika 400, Ferajna, i inne takie.

Czasem się zastanawiam, czy w epoce powrotu do pisma obrazkowego, w czasach gdy uszanowanie prawa własności sprowadzono do "JA mam prawo i JA muszę dostać", są jeszcze ludzie których zwoje mózgowe nie są proste jak przekaz wiadomości telewizyjnych.

Przez dwa lata robiliśmy za frajer - były artykuły do Arsenału, było pisanie do Biesa. Było miło, zebrała się grupa ludzi która robiła COŚ, wierząc że to ma sens. Dotyczyło to nie tylko pisania - ale także pomagania ludziom, w większości przypadkowym, doradzania, organizowania, itd. itp. etc.

Feinwerkbau FWB P70 FT

Wiatrówka PCP skonstruowana z myślą o dyscyplinie Field Target.

Dane techniczne:
- kaliber: 4,5 mm
- długość: 1100 mm
- długość lufy: 625 mm (surówki Walthera mają 605 mm)
- waga: 4,5 kg (bez dodatków)
- osada: alu i laminat niebieski, czerwony lub czarny
- ilość strzałów z kartusza (200 bar): 120 (stabilnych)
- energia wylotowa: 15 Jouli

Powered by Drupal - Design by artinet